Sąsiedzi śmiali się ze mnie, gdy wprowadziłem się do tego starego mieszkania, ale wszystko się zmieniło, gdy zrobiłem mu spektakularny remont!

INŠPIRÁCIA

Sąsiedzi śmiali się ze mnie, kiedy wprowadziłem się do tego starego mieszkania. Ale odkąd poddałem go oszałamiającej renowacji, wszystko się zmieniło! Teraz każdy marzy o tym, żeby tu zamieszkać. Przekształciłem to nędzne miejsce w luksusowy apartament i jestem naprawdę dumny z efektu! Zobacz zdjęcia przed i po w tym artykule!

Kiedy zdecydowałem się przeprowadzić do starego mieszkania, które nie było remontowane od 2000 roku, wszyscy byli sceptyczni, a nawet kpili. Zastanawiali się, dlaczego wybrałem tak przestarzałe mieszkanie, dopóki nie pokazałem go po radykalnym remoncie.

Ponieważ było dość przestronne (76 m2), wymagało wiele pracy, potu i pieniędzy, ale bardzo zależało mi na tym, aby zapewnić sobie dobre życie w mieszkaniu, w którym czułbym się doskonale. Poprzedni mieszkańcy przebudowali to miejsce kilka lat temu i wcale mi się to nie podobało.

Zgodzono się na powrót do pierwotnego układu zaproponowanego przez dewelopera, wprowadzając kilka innowacyjnych i pożądanych zmian. Wśród nich zdecydowano się przenieść kuchnię z korytarza. Ściany pomalowano na jasny, zmywalny kolor, co jest niezwykle praktyczne.

 

Na lewo od wejścia zauważamy teraz niszę. W przedpokoju dodano także wiszącą konsolę z lustrem. Jeśli chodzi o kuchnię, została ona wkomponowana w przestrzeń salonu. Liniowa szafka kuchenna z białymi fasadami jest instalowana pod ścianą.

W tym miejscu obecny jest również okrągły stół jadalny. W salonie znajdziemy dużą szarą sofę naprzeciwko telewizora. W pobliżu okna otwarta półka mieści moją małą bibliotekę.

Sypialnia wyposażona jest w wygodne dwuosobowe łóżko z miękkim zagłówkiem. Zamontowałem także stoliki nocne i wbudowane systemy przechowywania. Miejsca było wystarczająco dużo, aby stworzyć garderobę. Drugi pokój zdecydowałem się wykorzystać jako biuro, ale w razie potrzeby można go również wykorzystać jako sypialnię gościnną.

Szafka wyposażona jest w lustrzane fronty, co daje wrażenie powiększenia przestrzeni. Przygotowałam miejsce do pracy blisko okna, a pod ścianą ustawiam rozkładaną sofę. W łazience ściany wyłożone są błyszczącymi niebiesko-szarymi płytkami pomalowanymi zmywalną farbą. Wybrałam prysznic zamiast wanny i nie żałuję tego wyboru.

Rate article
Add a comment